magdalene blog

35. praca i inne przyjemności

przez , 03.paź.2011, w Bez kategorii

No, proszę Państwa. Nic się nie dzieje, nic kompletnie się nie dzieje… grrr… imprezy, poszukiwania pracy coraz bardziej gorączkowe i podszyte goryczą. Kolejna praca nie wypaliła. Kolejna pewna! I do tego po podpisaniu umowy. Już nie będę się rozwodzić nad powodami, ale nie wypaliła. A ja zaczynam wierzyć, że ludzie wcale nie są tacy dobrzy i empatyczni, ale mają w sobie kawał skurwysyna. Kasa, kasa, kasa… a ty głupi człowieczku – jesteś głupi. My cię będziemy wyciskać jak cytrynkę, wyzyskiwać i głęboko w otchłani naszego anusa mamy twoje komplikacje życiowe, które wywołaliśmy i będziemy kłamać, kłamać, kłamać, bo nikt nie chce u nas pracować, bo kłamiemy. Ha!

No, a żeby nie było samych ponurości zbyt wiele to powiem tyle, że za tydzień gramy nasz pierwszy koncert z nową kapelką, z czego jestem dumna, bo szybko zrobiliśmy materiał, a do tego moim skromnym zdaniem dobry materiał. Poza tym w listopadzie będzie mój pierwszy pokaz tańca brzucha. Więc wszystko poza tą nieszczęsną pracą idzie dobrze.

Złość i niezgoda się gdzieś tam czai w środku. Nie będzie przymykania oczu. Nie będzie tolerancji dla ludzkiej głupoty, bo to ja wychodzę później na tą głupią. Daj palec, to wezmą całą rękę – więc nie będzie palca. Tak mi się po tym pięknym mieście rozwija moja wredność. Jak to się mówi: człowiek się dostosowuje do otoczenia. Inaczej umrze śmiercią tragicznie wewnętrzną.

Teraz marzę jeszcze tylko o wyprowadzce i rozwoju zawodowym, snuję świetliste plany na mą cudowną, niezbadaną, wspaniałą, przyszłość, która uwielbia robić mi zaskakujące niespodziewanki. Mówi do mnie: „a patrz mi tuuuu” i pokazuje figę (pewnie chce przez to powiedzieć: „luv u soł macz”)! No i jeszcze marzę o fajnych przyszłych współlokatorach. I będę happy. Very happy I will be!

PS. Urzędy sucks!!!


1 Komentarz dla wpisu

  • majeran

    Jak mi bliska jest ta szara codzienność i poszukiwanie lepszej przyszłości. No ja akurat nie dostosowuje się do otoczenia..a czy umieram wewnętrznie? Coś w tych chyba jest:)Pozdrowienia dla Ciebie z zapyziałej wioski Wrocław:p Obyś trafiła na miłych współlokatorów. Nie to co moja znajoma. gdy przyprowadza różne osobistości do pokoju słyszy od lokatorów:” Nie przyprowadzaj gości, bo oni zużywają wodę ” Bez komentarza:p Pozdrowienia:) ps: Co tam fajnego grasz?:)

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...