magdalene blog

31. Perspektywy

przez , 01.cze.2011, w Bez kategorii

Wróciłam z zajęć tańca. Odwiedziłam po raz pierwszy dom kuzyna, mieszka w nim już od roku, bardzo ładny dom. Kuzyn z entuzjazmem opowiadał, co jeszcze planuje w nim i wokół niego zrobić. Miło się tego słuchało. Poznałam jego 2,5 miesięczną córeczkę, o której istnieniu nawet nie wiedziałam… Myślałam wtedy: ciekawe czy jest mi dane być szczęśliwą. Mieć własny dom, zieloną przestrzeń wokół domu, spokojną rodzinę, fortepian, chodzić wieczorami wśród drzew, albo siadać przed domem w nocy i patrzeć w gwiazdy. Dzisiaj niebo jest obsypane gwiazdami.
Kiedy wychodziłam dziś wieczorem z domu, niebo było ciemne, a powietrze ciepłe i brunatne od chmur burzowych. Jaskółki latały gęsto i nisko przed blokiem, wrzeszcząc na całe gardło. Nawet chwilę błyskało. Dzisiaj jest ciepła noc. Wieczorem wyszłam pobyć w samotności, ale tak się złożyło, że spotkałam znajomych i zostałam wyciągnięta na wyspę. Chyba dobrze.

Każdy popełnia błędy. Ja nie wiem jak te błędy naprawić, bo nie są one tylko moje. Nie wiem jak naprawić cudze błędy. Zamykam się w mojej bezpiecznej skorupce, coraz bardziej, jakbym nigdy z niej miała nie wyjść. Staram się nie odczuwać zbyt mocno, zapominać.

Za jakieś 2 tygodnie planujemy z Tukanem wypad do Paryża na tydzień
stopem. Obecnie drugi
już dzień uczę się francuskiego, umiem już „być” i „mieć” odmieniać
przez przypadki, liczyć do 10, powiedzieć jak się nazywam i jeszcze kilka przydatnych słówek i zwrotów. Po dwóch dniach to mój mały sukces. Inne obowiązki
skrzętnie olewam i wypieram do nieświadomości.
Mam ostatnimi czasy problemy z zasypianiem. Zaczęło się od przyjazdu z
Włoch miesiąc temu, a przez ostatnie dni się nasila. To miasto źle na mnie wpływa emocjonalnie, intelektualnie i moralnie. Boli mnie kolano od kilku dni, a ból się nasila. Odezwał się też
zapomniany już ból ramienia, które zostało uszkodzone ok. dwóch lat
temu. Nie mogę biegać, tańczę z trudem.
Ogólnie nadal brak perspektyw. Ale jakoś o siebie staram się walczyć.
Dziwne emocje są we mnie. Takie: wszystko mi jedno, ale nie do końca…
Męczę się gdzieś w środku. Bardzo się męczę.


3 Comments for this entry

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...